Kategorie
Libertarianizm

Zakaz broni „szturmowych”

Przez ostatnie kilka 10 lat funkcjonował w USA zakaz posiadania produkcji i importu broni „szturmowych”. Pod tym pojęciem nie kryły się bynajmniej wojskowe, w pełni automatyczne karabiny szturmowe, a jedynie samopowtarzalna (półautomatyczna) broń, która swoim wyglądem przypominała broń wojskową. Jego celem była eliminacja z cywilnego posiadania broni, która cechowała się głównie groźnym wyglądem i w wypadku karabinów posiadała dwie lub więcej z następujących cech:

  • składaną lub wysuwaną kolbę
  • uchwyt pistoletowy
  • zaczep do bagnetu
  • tłumik płomienia lub gwint to przykręcenia takowego
  • miotacz granatów

W przypadku samopowtarzalnych strzelb:

  • składaną lub wysuwaną kolbę
  • uchwyt pistoletowy
  • pojemność magazynka ponad 5 nabojów
  • odłączalny magazynek

W przypadku pistoletów:

  • magazynek wystający poza chwyt
  • lufa z gwintem umożliwiająca dokręcenie tłumika np. dźwięku lub płomienia
  • osłona lufy umożliwiająca chwyt drugą ręką
  • waga rozładowanego ponad 50 uncji

Według twórców zakazu, dwie lub więcej powyższych cech przekształcają dozwoloną broń w krwiożercze monstrum, wywierające przemożny wpływ na swego właściciela i zmuszające go do popełniania niesłychanych aktów przemocy. Szczerze mówiąc, źle to świadczy od przeciwnikach posiadania broni, ale i tak miałem o nich marne zdanie, więc niewiele to zmienia.

Na szczęście zakaz był czasowo ograniczony i upłynął 13 września 2004 roku. Wraz ze zbliżaniem się tej daty rosła histeria wśród przeciwników broni w ogóle, a „szturmowej” w szczegolności. Straszono, że po uchyleniu zakazu ulice spłyną krwią, bo przestępcy z radością wrócią do swych ulubionych, szpanerskich broni. Że nie wolno, pod żadnym pozorem, pozwolić znów na takie barbarzyństwo.

Nikt ich nie posłuchał i zakaz przestał obowiązywać. I czy spełniły się proroctwa? Oczywiście, że nie. FBI ogłosiło rezultaty statystyczne dotyczące przestępczości i, jak się okazało, ta spadła, po raz pierwszy od 1999 roku. Liczba morderst spadła, a spadki największe okazały się w tych stanach, w których zakaz przestał faktycznie obowiązywać (bo pewne stany mają swoje lokalne zakazy, niezależne od zakazu federalnego). Nic nie wskazuje na to, aby możliwość posiadania broni „szturmowej” miała jakikolwiek wpływ na poziom przestępczości czy morderstw, a jeśli już, to wpływ ten jest pozytywny. Zapowiadana fala przemocy nie nadeszła, mimo alarmistycznych przepowiedni.

Jak widać taktyka strachu wykorzystywana przez przeciwników posiadania broni nie znajduje potwierdzenia w faktach. Pozwolenie obywatelom na posiadanie broni palnej nie zamienia ich w krwiożerczych bandytów.